Przejdź do treści
Stackly by Temaco

Projekt własny

CRM, który sam pilnuje następnego kroku.

Zapytanie z formularza trafia do CRM z kompletem danych, dostaje właściciela i termin kontaktu. Gdy termin mija bez reakcji, system przypomina. Nic nie ginie między zakładkami przeglądarki.

Problem, który rozwiązuje

Leady giną nie dlatego, że są złe, tylko dlatego, że nikt do nich nie wrócił. Zapytanie przychodzi mailem, ktoś je przeczyta w biegu, obieca sobie odpisać po południu i zapomni. Po trzech dniach klient kupił gdzie indziej.

Na czym zbudowane

  • n8n
  • CRM API
  • Google Sheets
  • Slack

Powiązana usługa

Automatyzacje i agenci AI

Jak to działa

  1. 1Zapytanie z formularza trafia do CRM jako rekord z pełnym kontekstem, nie jako luźny mail
  2. 2System nadaje wstępny priorytet na podstawie tego, co klient napisał i jaki podał budżet
  3. 3Automatycznie powstaje zadanie z terminem kontaktu i przypisaną osobą
  4. 4Jeśli termin mija bez reakcji, idzie przypomnienie, a potem eskalacja
  5. 5Po kontakcie system pyta o wynik i planuje kolejny krok
1Zapytanie z formularza2Rekord w CRM z pełnym kontekstem3Priorytet i przypisanie właściciela4Zadanie z terminem kontaktu5Przypomnienie, potem eskalacja
Przebieg: formularz, rekord w CRM, nadanie priorytetu, zadanie z terminem, przypomnienie i eskalacja.

Co dopracowałbym u klienta

U klienta połączyłbym to z jego skrzynką pocztową, żeby odpowiedź wysłana ręcznie automatycznie zamykała zadanie. Teraz wymaga to kliknięcia w CRM, a wszystko, co wymaga dodatkowego kliknięcia, prędzej czy później przestaje być robione.

Masz u siebie podobny proces?

Opisz go w kilku zdaniach. Odpowiem, czy da się to zautomatyzować i ile by to kosztowało — także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie warto”.